4.18.2023

Maski i ich wykorzystanie



 Witajcie!

Czy widzieliście już nowy produkt w Przezokienko?

Od niedawna są dostępne maski, w kilku wzorach, więc dzisiejszy wpis na blogu chciałabym poświecić właśnie im i sposobom, w jaki możemy je wykorzystać w naszych pracach. Zrobiłam też kartkę komunijną z użyciem jednej z masek ;).


Sposobów na wykorzystanie masek, a w zasadzie odbicie wzoru z masek jest kilka.


1. Tusze

To jest chyba najprostszy sposób przeniesienia wzoru z maski na papier czy też inny materiał. Potrzebny nam jest oczywiście tusz, jakaś gąbeczka, pędzelek.


2. Wszelkiego rodzaju pasty.

Na rynku dostępnych jest sporo past, które nadają się do pracy w maskami. Ja najczęściej używam pasty z Pentartu Light Modeling, jest konsystencji powiedziałabym gęstego jogurtu i fajnie się rozprowadza na masce. Do tego bardzo szybko wysycha. Fajną opcją są pasty, przeznaczone specjalnie do pracy z maskami, szablonami tzn. Stencil Paste. I o ile pasta Light Modeling jest w kolorze biały, o tyle Stencil Paste możecie kupić w różnych kolorach. Gęste gesso też się fajnie sprawdzi do pracy z maskami, dodatkowo możemy dodać do niego jakiś pigment, żeby zabarwić je na taki kolor jaki aktualnie potrzebujemy. Oczywiście do nałożenia pasty potrzebujemy jakiejś szpatułki.

3. Embossing na gorąco

 Tusze dają płaski efekt wzoru przez maskę. Natomiast, zarówno pasty, jak i embossing tworzą delikatny efekt 3d. Tusz do embossingu może być w zwykłym padzie albo w dabberze. Mi osobiście łatwiej było nałożyć tusz ze zwykłego pada przy pomocy szczoteczki niż dabberem. Wzór się odbił ładniej.



4. Pasta i embosing.

Ciekawym sposobem jest najpierw nałożenie pasty przez szablon i jak pasta jest jeszcze mokra, posypanie jej pudrem do embossingu i wygrzanie go.Wychodzi naprawdę fajny i wypukły efekt. Wygrzanie tego pudru trochę trwa, bo nie idzie tak szybko jak w przypadku normalnego embossingu, ale myślę że warto.


 
To tak w skrócie, w jaki sposób możecie wykorzystywać maski w swoich pracach. 
Maski można nakładać nie tylko na papier. Fajnie wygląda maska nałożona na płótnie, np na okładce albumu. 

Ja w dzisiejszej kartce wykorzystam wzór maski większej serwetki, którą wymebosowałam na kalce, wycięłam po konturach i użyłam w kartce :)
 

 
I tak oto prezentuje się moja praca.




Materiały użyte ze sklepu:








Pozdrawiam,
Gosia 



3.14.2023

Słów kilka o ATC

 Witajcie!

Czy widzieliście już naszą wiosenną wymiankę ATC i zakładkami do książek?

Jeżeli nie, koniecznie zajrzyjcie na grupę. I mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie zgłosicie się do udziału w zabawie, do czego Was serdecznie zapraszam, bo to super sprawa i można poznać fajne osoby ;).

A więc co to jest to ATC?

Przygotowując się do tego wpisu, znalazłam w internecie informację, że prekursorem ATC był Vanci Stirnemann, szwajcarski artysta, który w 1996 roku zorganizował pierwszą wymiankę ręcznie zrobionymi kartami na wystawie w Zurichu. Także ATC ma już 27 lat.

ATC to Artist Trading Card czyli ręcznie wykonane artystyczne karty kolekcjonerskie. A więc można powiedzieć, że jest to taka wizytówka autora, przedstawiająca jego styl.

Jest to jedna z małych forma w scrapbookingu, która musi spełnić kilka wytycznych:

-przede wszystkim  ATC ma wymiar 2,5 na 3,5 cala ( czyli 8,9 na 6,4 cm)

- przód karty możemy ozdobić w dowolny sposób, dowolna techniką i stylem,

- na odwrocie karty umieszczamy informacje dotyczące:  tytułu pracy czy też tytułu wymianki, autora (czyli kto daną kartę wykonał), ilości kart w danej edycji, daty kiedy np. wymianka się odbyła i danych kontaktowych do autor ( czyli np. podanie FB, IG autora).

- tworząc serię ATC jedną kartę zostawiamy sobie  :) 

ATC to fajna forma, żeby wykorzystać  ścinki, które każda scraperka/każdy scraper na pewno w swoich zasobach ma :). No i mimo że to mała forma to można się wyżyć artystycznie przy ich tworzeniu :). 

 

W sklepie PrzezOkienko znajdziecie cały dział poświęcony ATC

 https://przezokienko.pl/wszystko-do-ATC

 

Ja w dzisiejszej inspiracji wykorzystam zestawy nowości wiosennych do ATC, stempel który znajdzie się na tyle moich kart, no i oczywiście tekturkowe  bazy do ATC.

 


 Pracę nad swoimi ATC zaczęłam od pobielenia gesso brzegów  baz.


Następnie okleiłam je  papierem scrapowym i odbiłam chlapania za  pomocą tuszu i stempla.




Na białej kartce odstemplowałam sobie  tył do  ATC. 


Zostało  tylko  ozdobienie i wypełnienie  tyłu   ATC  :).

I  tak  oto prezentują się  moje karty. Są dość  proste. Na każdej dałam kwiatka  z dwóch  zestawów  nowości, które  umieściłam w doniczce i dzbankach. Każde ATC dostało też napis. 







Materiały  ze sklepu

 




Pozdrawiam cieplutko





 



2.21.2023

Barwienie tekturek i szybka kartka sztalugowa


Witajcie!

Na dzisiejszą inspirację przygotowałam dla Was szybki tutorial na kartkę sztalugową.
 
 

 Ale zanim kartka, chciałabym Wam opowiedzieć w jaki sposób można barwić tekturki. To są moje ulubione i najczęściej stosowane metody na zabarwienie tekturki.


1. Gesso
To jest chyba najprostszy sposób na pobielenie delikatnie tekturki. Przeważnie gesso nakładam przy pomocy zwykłej gąbki zmywakowej, dodatkowo gąbka nadaje fajnej tekstury.
Gesso nakładam też na tekturkę, jeżeli chcę jeszcze na nią użyć dodatkowego medium, np. farby akwarelowej. Dzięki temu zabiegowi woda z farbą akwarelową nie wsiąknie w tekturkę.



 
2. Farby
Ja najczęściej do barwienia tekturek używam farb kredowych, bo lubię matowe wykończenie, a te farby dają właśnie taki efekt. Gesso bieli nam tekturkę delikatnie i jeżeli chcemy mieć naprawdę biała tekturkę to najprościej użyć właśnie jakiejś farby. Jeżeli nie mam konkretnego koloru farby, który jest mi w danej chwili potrzebny, tekturkę bielę białą farbą i na nią nakładam np. tusz. 

Często  też zdarza mi się podkolorowywać tekturki farbą akwarelową. Tak jak Wam pisałam w punkcie wyżej, najlepiej jest najpierw pokryć tekturkę gesso zanim nałożymy akwarelę. Można oczywiście nakładać akwarelę na niepogessowaną tekturkę, ale wtedy trzeba używać niedużo wody do farbki, żeby za bardzo nie rozmiękczyć tekturki.



3. Tusze
Tak naprawdę do barwienia tekturki nadaje się każdy tusz. Lubię stosować tusze na tekturki jak chcę je pocieniować, żeby w jednym miejscu było delikatniej, a w innym trochę mocniej. 
No i tusze można stosować na już wcześniej nałożoną białą farbę albo gesso i tusz na takiej tekturce wygląda zupełnie inaczej, niż jak go nałożymy na surową tekturkę.




4. Embosing na gorąco

Pewnie większość z Was wie na czym polega embosing na gorąco. Ale dla tych którzy nie wiedzą tak pokrótce przybliżę na czym on polega. 
Przede wszystkim do zrobienia embosingu potrzebujemy tuszu do embosingu, którym w pierwszej kolejności pokrywamy tekturkę, po drugie pudru do embosingu, którym posypujemy pokrytą tuszem tekturkę i po trzecie, nagrzewnicy, którą rozpuścimy puder. Ja lubię tekturki przynajmniej dwukrotnie embosowane, czyli cały proces embosowania powtarzam dwa, a nawet czasami trzy razy. Taki embosing jest wtedy tak fajnie wypukły, troszkę zaokrąglony.






Metod na kolorowanie tekturek jest naprawdę wiele, w zależności od tego jaki efekt chcemy uzyskać i jakie posiadamy preparaty. 

Te wymienione przeze mnie dzisiaj to takie podstawy, a jednocześnie moje ulubione sposoby. 

 
A teraz wracając do kartki.

Będziemy potrzebować
- dwa arkusze papieru bazowego o wymiarach 14x28 cm i 13x26 cm
- tekturki, ja wykorzystałam nowości lutowe plus listki
- papier scrapowy do oklejenia bazy plus elementy do wycięcia
- papier lustrzany
-klej, klej na gorąco
- coś do dystansowania, u mnie kawałki tektury


Arkusz papieru bazowego o wymiarach 14x28 cm biguję  na 14  i  21 cm. Tworzy nam się część o wymiarach 14x14 cm i dwie części o wymiarach 7x14 cm, które trochę przypominają schodek.


Arkusz papieru bazowego o wymiarach 13x26 cm biguję w połowie czyli na 13 cm.

 

Pierwszą bazę (tą większą) oklejam papierem scrapowym i na nią naklejam drugą bazę, ale w taki sposób, żeby otwierała nam się do góry. Tak jak jest to na zdjęciu.



Teraz pozostało nam okleić pozostałe części bazy i ozdobić przód. Na przedniej części powiedzmy tego schodka umieszczam na dystansie niewielki arkusz papieru z tekturką na wierzchu. Jest to jednocześnie ozdoba, ale też taki ogranicznik, podpórka, za którą wkładam ozdobiony przód kartki, żeby kartka stała jak taka sztaluga.







Materiału użyte ze sklepu :)
 
 












A jakie są Wasze ulubione sposoby na barwienie, kolorowanie tekturek?

Mam nadzieję, że moja kolejna inspiracja Wam się spodobała!

Buziaki!